Historia budowania marek, które mają podbić świat
Moja zawodowa historia zaczyna się na długo przed tym, jak objąłem stanowiska prezesa czy założyciela. Zaczyna się w 1986 roku, kiedy mój dziadek stworzył firmę Synco. Jako dziecko dorastałem otoczony zapachem produkcji, widząc jak powstaje coś z niczego — i chyba wtedy nauczyłem się najważniejszej rzeczy:
firma to nie tylko produkt, to ludzie, odwaga i wizja, którą ktoś musi poprowadzić do przodu.
Kilka dekad później stanąłem właśnie w tej roli.
Synco - przejęcie sterów, transformacja i skok w przyszłość
Gdy przejąłem Synco, firma była niewielką, lokalną działalnością z przychodami poniżej miliona złotych.
Wielu widziało w niej „rodzinną manufakturę”. Ja zobaczyłem markę, która może rosnąć szybciej, działać globalnie i konkurować na rynkach, gdzie liczy się jakość i technologia.
Dziś Synco to firma zbudowana na nowoczesnych rozwiązaniach:
produkujemy innowacyjne, ekologiczne i ekonomiczne rury, które są trwalsze, prostsze w montażu i bardziej przyszłościowe niż tradycyjne materiały stosowane w instalacjach. To właśnie ta przewaga technologiczna pozwala nam zdobywać rynek i wyróżniać się w branży, która od lat czekała na realną zmianę jakości.
W ciągu kilku lat przeskoczyliśmy z lokalnego poziomu do przedsiębiorstwa o kilkudziesięciokrotnym wzroście, działającego jak nowoczesna, sprawnie naoliwiona maszyna.
W roli Prezesa Zarządu:
- tworzę strategię i tempo rozwoju,
- napędzam innowacje i R&D,
- integruję procesy, które wcześniej działały osobno,
- podejmuję decyzje inwestycyjne, które pchają firmę naprzód.
Synco to dla mnie dowód, że marka z tradycjami może stać się liderem w nowej erze - jeśli ktoś odważy się zmienić jej bieg.
Milky Ice – polskie lody, które świat poznał na Expo 2020
Druga część mojej historii zaczyna się… od lodów.
Nie byle jakich.
Lodów świderków, które każdy w Polsce zna z dzieciństwa — ale świat ich nie znał. Dopóki nie pojawiliśmy się na Międzynarodowej Wystawie Expo 2020 w Dubaju.
Nasze lody nie potrzebowały billboardów. Wystarczyło, że ktoś je zobaczył, spróbował, nagrał.
W ciągu kilku dni Milky Ice stało się jednym z najbardziej viralowych punktów całej wystawy.
To był moment, w którym zrozumiałem: produkt z Polski może zdobyć świat — jeśli damy mu skrzydła.
Dziś Milky Ice działa już w:
- ZEA
- Arabii Saudyjskiej
- Katarze
- Stanach Zjednoczonych
A to dopiero początek. Przed nami wejście do Europy, Azji oraz rozszerzenie działalności w Ameryce.
Unikalna technologia, własne receptury i model ZERO-CAPEX sprawiają, że Milky Ice jest jednym z najbardziej skalowalnych konceptów F&B na świecie.
Doświadczenie, które ukształtowało mój sposób zarządzania
Zanim wróciłem do rodzinnej firmy, zdobywałem doświadczenie w skandynawskim joint venture DLG i Lantmännen. Zaczynałem jako stażysta, ale po kilku miesiącach pracowałem już bezpośrednio z Zarządem, odpowiadając za grupę produktową o obrotach ponad 600 mln zł.
To tam nauczyłem się analizować rynki, skalować biznesy i zarządzać złożonymi strukturami — kompetencje, które dziś wykorzystuję każdego dnia.
Co mnie napędza?
Budowanie firm, których nikt się nie spodziewa.
Ekspansja, która wydaje się odważna, dopóki nie stanie się faktem.
Produkty, które zmieniają swoje branże — od ekologicznych rur po lody, które z Polski trafiły na Bliski Wschód i do USA.
Wierzę, że polskie marki mogą konkurować globalnie i każdego dnia udowadniam to w Synco i Milky Ice.